81 lat temu wojska amerykańskie wyzwoliły niemiecki obóz koncentracyjny Ebensee. Był to jeden z podobozów KL Mauthausen, którego więźniowie drążyli sztolnie na potrzeby niemieckiego przemysłu zbrojeniowego w pobliskich górach.
W uroczystościach upamiętniających tysiące ofiar niewolniczej pracy udział wziął Zastępca Szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, minister Michał Syska. W obchodach uczestniczyli również minister pełnomocny, Konsul Generalny dr Robert Filipczak oraz delegacje rodzin byłych więźniów obozu.
Minister złożył wiązankę kwiatów oraz zapalił znicze w sztolni obozu Ebensee, a następnie udał się na cmentarz, na którym spoczywają więźniowie zamordowani i zmarli z wycieńczenia podczas funkcjonowania obozu.
Następnie Michał Syska odwiedził Bergkristall. „Bergkristall” (niem. „górski kryształ”) był kryptonimem ogromnego podziemnego kompleksu sztolni i fabryki zbrojeniowej, budowanej przez więźniów w czasie II wojny światowej w rejonie St. Georgen an der Gusen w Austrii, w ramach systemu KL Mauthausen-Gusen.
Do drążenia tuneli oraz pracy przy produkcji zbrojeniowej zmuszano więźniów z obozu Gusen II, a także w mniejszym stopniu z Gusen I i III. Warunki panujące w kompleksie były skrajnie nieludzkie. W wyniku wyczerpania, głodu, chorób oraz brutalności strażników SS tysiące więźniów straciło życie podczas budowy podziemnych zakładów.
W swoim przemówieniu minister Michał Syska serdecznie przywitał Piotra Kawę — byłego więźnia KL Mauthausen-Gusen. Piotr Kawa w 1937 roku przeprowadził się z rodziną do Jarużyna. W lutym 1940 roku został zatrzymany przez Niemców podczas łapanki i po procesie skazany na osiem lat obozów pracy. Trafił kolejno do więzień w Inowrocławiu i Rawiczu oraz do obozów pracy w Neusustrum i Bochum-Lagendreer, gdzie wykonywał ciężkie prace fizyczne. W 1942 roku został przewieziony do KL Mauthausen-Gusen, podobozu Gusen. Jego relacja opisuje brutalne warunki życia, ciężką pracę i walkę o przetrwanie. Obóz został wyzwolony 4 maja 1945 roku przez wojska amerykańskie.
– Chciałem serdecznie przywitać pana Piotra Kawę, byłego więźnia Mauthausen-Gusen, który przyjechał tutaj z Pomorza Zachodniego specjalnie po to, aby uczestniczyć w tych uroczystościach i dawać świadectwo. Pan Piotr ukończył niedawno 106 lat.
– Bardzo dziękujemy za pańską obecność i dziękujemy najbliższym opiekunom za umożliwienie pobytu pana Piotra tutaj z nami. To dla nas wielki gest i bardzo ważna chwila — podkreślił minister.
Minister nawiązał również do znaczenia miejsca, w którym odbywała się uroczystość.
– Znajdujemy się w wyjątkowym, symbolicznym miejscu — miejscu, które symbolizuje najtragiczniejszą zbrodnię niemieckiego nazizmu. To miejsce było niemym świadkiem cierpień i śmierci tysięcy ludzi, w tym Polek i Polaków.
– Znajdujemy się w miejscu, które stanowi tragiczny punkt na mapie hitlerowskiego terroru czasów II wojny światowej. To miejsce, w którym ludzie byli skazani na śmierć przez niewolniczą pracę, mającą odebrać im to, co było najważniejsze w życiu człowieka — ludzką godność — dodał Michał Syska.
Zastępca Szefa Urzędu podkreślił znaczenie pielęgnowania pamięci o ofiarach niemieckich obozów koncentracyjnych oraz potrzebę przekazywania prawdy historycznej kolejnym pokoleniom.
– Spotykamy się tutaj, aby dać świadectwo sztafety pamięci, ponieważ coraz mniej jest wśród nas świadków, którzy mogliby bezpośrednio mówić o tym, co wydarzyło się tutaj ponad osiem dekad temu.
Michał Syska zwrócił również uwagę, że pamięć o tragedii więźniów KL Mauthausen-Gusen stanowi ważne zobowiązanie do przeciwstawiania się nienawiści, totalitaryzmowi i pogardzie wobec drugiego człowieka.
Minister wraz z delegacją złożył kwiaty przed polskim pomnikiem przy wejściu do sztolni Bergkristall.


