Wybierz swój język

Strona głównagodło służby cywilnej
Biuletyn Informacji Publicznej

Wmurowano kamień węgielny pod budowę Muzeum Westerplatte. Uroczystość odbyła się na terenie przyszłej inwestycji, przy pozostałościach dawnego magazynu nr 1, z udziałem wojskowej asysty honorowej. Udział w uroczystości wziął Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, minister Lech Parell.

Nowe muzeum ma mieć formę rozległego, przestrzennego kompleksu, który nie tylko prezentuje historię, ale także skłania do refleksji nad wydarzeniami z 1939 roku. Projekt zakłada m.in. odtworzenie historycznego układu terenu, dawnych ścieżek oraz uporządkowanie przestrzeni Westerplatte, tak aby przywrócić jej pierwotny charakter i znaczenie. Inwestycja ma stworzyć nowoczesne miejsce pamięci w przestrzeni, gdzie rozpoczęła się II wojna światowa, łącząc funkcję muzealną z zachowaniem historycznego krajobrazu półwyspu.

W czasie uroczystości głos zabrał minister Lech Parell, który przypomniał o historii i znaczeniu Westerplatte:

- Westerplatte to dla każdego Polaka coś więcej niż fragment ziemi. To symbol — nie tylko początku wojny, ale przede wszystkim postawy. Postawy ludzi, którzy w obliczu przemocy i przytłaczającej przewagi nie zrezygnowali z tego, co najważniejsze. To tutaj rozpoczęła się II wojna światowa. Tragedia, która na lata naznaczyła historię świata. Ale Westerplatte to nie tylko początek wojny. To także historia dni oporu, który stał się jednym z najważniejszych punktów odniesienia dla kolejnych pokoleń. [...] Westerplatte zawsze miało szczególne znaczenie. To prawda, że z biegiem lat to miejsce zostało w dużej mierze przekształcone i dziś wygląda inaczej. Takie są koleje losu. Starzeją się ludzie, rosną drzewa, zmienia się ukształtowanie terenu. Zmieniała się też nasza wrażliwość. Ważne, żeby trwała pamięć. A pamięć o tym, co się tu wydarzyło, była obecna od samego początku. Chcę, żeby to jasno wybrzmiało: zasługi w tej mierze nie należą do jednego pokolenia ani tym bardziej do jednej formacji politycznej — jak niekiedy mogłoby się wydawać - mówił Szef Urzędu.

Minister przypomniał również o zasługach wszystkich tych, którzy przyczynili się do ocalenia i rozwoju tego niezwykłego dla polskiej historii miejsca. 

- To wszystko pokazuje, że Westerplatte nigdy nie było zapomniane. Dzisiejsze działania wpisują się w tę sztafetę. Nie zaczynamy od początku. Podejmujemy to, co było przed nami i staramy się to przekazać dalej.

Zgodnie z harmonogramem, inwestycja gotowa ma być w 2030 roku.

Wizualizacja Muzeum Westerplatte i Wojny 1939 | MURO Architekci, Lachman Pabich Architekci oraz Projektownia.
Wizualizacja Muzeum Westerplatte i Wojny 1939 | MURO Architekci, Lachman Pabich Architekci oraz Projektownia.
Wizualizacja Muzeum Westerplatte i Wojny 1939 | MURO Architekci, Lachman Pabich Architekci oraz Projektownia.

 

______

Pełna treść przemówienia Szefa Urzędu:

Westerplatte to dla każdego Polaka coś więcej niż fragment ziemi. To symbol — nie tylko początku wojny, ale przede wszystkim postawy. Postawy ludzi, którzy w obliczu przemocy i przytłaczającej przewagi nie zrezygnowali z tego, co najważniejsze. To tutaj rozpoczęła się II wojna światowa. Tragedia, która na lata naznaczyła historię świata. Ale Westerplatte to nie tylko początek wojny. To także historia dni oporu, który stał się jednym z najważniejszych punktów odniesienia dla kolejnych pokoleń.

Ten opór miał znaczenie szczególne. W pierwszych dniach wojny — w czasie chaosu, niepewności i narastającego poczucia klęski — był znakiem, że można trwać. Że można się bronić. Dawał siłę i podtrzymywał morale. A jednocześnie decyzja o kapitulacji po siedmiu dniach była czymś więcej niż wojskową koniecznością. Była wyrazem odpowiedzialności. Świadomości, że życie żołnierzy ma wartość. Że będzie jeszcze potrzebne. Że Polska — mimo wszystko — nie przestaje istnieć.

Westerplatte to więc nie tylko lekcja oporu. To także lekcja rozsądku — granicy, którą trzeba umieć rozpoznać. Jan Paweł II mówił, że każdy ma w życiu swoje Westerplatte. Takie wartości, których nie można oddać. Takie sprawy, których trzeba bronić — niezależnie od okoliczności. Miałem przywilej słuchać tych słów właśnie tutaj — na Westerplatte. Jako młody człowiek, zaangażowany w działalność opozycji antykomunistycznej. Nie lubię uderzać w konfesyjny ton ani powoływać się na autorytet ludzi Kościoła. Ale te słowa były prawdziwe. Ukształtowały moje dorosłe życie. Potwierdziły kierunek, który wybrałem już wcześniej. Chciałbym bardzo, aby ten sposób myślenia — o odpowiedzialności, o wierności, poświęceniu, ale także o granicach, których nie wolno przekraczać — został przekazany dalej. Aby nie był tylko wspomnieniem, ale żywym doświadczeniem kolejnych pokoleń.

Westerplatte zawsze miało szczególne znaczenie. To prawda, że z biegiem lat to miejsce zostało w dużej mierze przekształcone i dziś wygląda inaczej. Takie są koleje losu. Starzeją się ludzie, rosną drzewa, zmienia się ukształtowanie terenu. Zmieniała się też nasza wrażliwość. Ważne, żeby trwała pamięć. A pamięć o tym, co się tu wydarzyło, była obecna od samego początku. Chcę, żeby to jasno wybrzmiało: zasługi w tej mierze nie należą do jednego pokolenia ani tym bardziej do jednej formacji politycznej — jak niekiedy mogłoby się wydawać.

Pamiętamy, że jeszcze w czasach komunistycznych — dzięki społecznemu naciskowi — udało się ocalić Wartownię nr 1. Podczas poszerzania kanału portowego miała ona zostać zniszczona. (Ale też przecież nie dlatego, że ktoś chciał Westerplatte umniejszyć – takie były wymogi nowoczesnego portu morskiego). Grupie ówczesnych społeczników udało się jednak doprowadzić do tego, że wartownię przesunięto na szynach, w głąb terenu. Ona nie stoi na oryginalnym miejscu. Pamiętamy też powrót do kraju szczątków mjra Henryka Sucharskiego i wielką manifestację dziesiątek tysięcy gdańszczan. Pamiętamy działania prezydenta Pawła Adamowicza, który przywrócił Westerplatte należne miejsce w kalendarzu naszej pamięci — poprzez coroczne spotkania 1 września o świcie, o godzinie 4.45. Wobec faktu, że inne narody, choćby Rosja, uparcie twierdzą, że momentem rozpoczęcia wojny jest inna data, było to działanie dalekowzroczne i głęboko zgodne z polską racją stanu. Pamiętamy też i doceniamy działania ostatnich lat. Poszukiwania szczątków poległych zakończone ich odnalezieniem i budową cmentarza. Powstanie centrum obsługi zwiedzających. A teraz wmurowanie kamienia węgielnego.

To wszystko pokazuje, że Westerplatte nigdy nie było zapomniane. Dzisiejsze działania wpisują się w tę sztafetę. Nie zaczynamy od początku. Podejmujemy to, co było przed nami — i staramy się to przekazać dalej. Chciałbym, abyśmy potrafili z tej historii czerpać nie tylko wiedzę, ale i siłę. I żebyśmy pamiętali o jeszcze jednym: najtrudniej jest rozpoznać własne Westerplatte wtedy, kiedy nie przypomina ono pola bitwy. Kiedy nie grają trąby, nie słychać wystrzałów, a granica, której nie wolno przekroczyć, nie jest wyznaczona drutem kolczastym. Właśnie wtedy miejsce takie jak to staje się dla nas nie tylko pamięcią — ale punktem odniesienia. Dla nas i dla tych, którzy przyjdą po nas.

Zdjęcia z portalu gdańsk.pl

Biuletyn Kombatant

nr 3 (423) marzec 2026

okładka K02.2026

Pożegnania

Z głębokim smutkiem zawiadamiam,
że dnia 19 kwietnia 2026 roku zmarł


ŚP
Roman Rakowski


Urodzony 18 marca 1924 r. w Tymowej.

Więcej…