Wybierz swój język

Strona głównagodło służby cywilnej
Biuletyn Informacji Publicznej

W rocznicę podjęcia decyzji o zgładzeniu polskich jeńców wojennych Kozielska, Starobielska i Ostaszkowa polska delegacja pod przewodnictwem Szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych, ministra Lecha Parella, udała się do Bykowni pod Kijowem, gdzie wraz z przedstawicielami strony ukraińskiej na jedynej dostępnej nekropolii katyńskiej oddała cześć ofiarom sowieckiej zbrodni sprzed 86 lat.

Polska delegacja oddała hołd ponad 22 tys. zamordowanym przez NKWD polskim jeńcom wojennym, w tym 3,5 tys. żołnierzy, policjantów, urzędników, prawników i polityków spoczywającym na Polskim Cmentarzu Wojennym w Bykowni pod Kijowem.  

W uroczystościach upamiętniających udział wzięli: Ambasador Piotr Łukasiewicz, Chargé d'affaires ad interim Ambasady Rzeczypospolitej Polskiej w Kijowie, Podsekretarz Stanu w Ministerstwie Kultury i Dziedzictwa Narodowego, minister Marek Krawczyk, Zastępca Ministra Kultury Ukrainy, Iwan Werbycki oraz przedstawiciele rodzin katyńskich oraz miejscowej Polonii.

Po odegraniu hymnów Polski i Ukrainy głos zabrał minister Lech Parell, który w jednoznacznych słowach przypomniał o ofiarach stalinowskiej zbrodni i katyńskim kłamstwie, z którym mierzyć się musiały rodziny, badacze i pokolenia Polaków.

- Wiosną 1940 roku blisko 22 tysiące z nich zostało zamordowanych strzałem w tył głowy w Katyniu, Charkowie, Kalininie, Kijowie, Smoleńsku i w innych miejscach na terytorium Związku Sowieckiego. Część ofiar spoczęła tutaj, w Bykowni – w miejscu, gdzie wcześniej grzebano także Polaków zamordowanych w ramach tzw. Operacji Polskiej NKWD z lat 1937–1938.

- Ze Zbrodnią Katyńską wiąże się jeszcze jedna, nie mniej bolesna – próba zabicia prawdy. Przez dziesięciolecia czyniono wszystko, aby zakłamać los zamordowanych. Trzeba tu jednak pamiętać, że prawda była niewygodna nie tylko dla Sowietów. Także wielu światowych przywódców wolało milczeć – aby nie drażnić wielkiego partnera. Dla Polaków była to lekcja realizmu politycznego i doświadczenie osamotnienia – powiedział minister.

Lech Parell podkreślił również jak ważna jest pamięć o ofiarach Zbrodni Katyńskiej

- Stojąc na tej ziemi, oddajemy cześć nie tylko polskim oficerom i przedstawicielom naszej elity, ale wszystkim ofiarom sowieckiego barbarzyństwa pochowanym w Bykowni. Pamięć o nich jest dla nas zobowiązaniem. Jest przestrogą przed totalitaryzmem i pogardą dla ludzkiego życia. Ale jest także źródłem siły i nadziei – bo pokazuje, że nawet najstaranniej ukrywana prawda w końcu zwycięża.

Głos zabrał również minister Marek Krawczyk reprezentujący ministrę Kultury i Dziedzictwa Narodowego. Zwrócił on uwagę na to, że Cmentarz w Bykowni jest obecnie jedynym, który można odwiedzić mimo trwającej wojny na Ukrainie.

- W obliczu trwającej już ponad 4 lata agresji rosyjskiej na Ukrainę, Polski Cmentarz Wojenny w Bykowni jest miejscem szczególnym - obecnie jedynym cmentarzem, na którym możemy oddać hołd ofiarom zbrodni katyńskiej - jednej z najstraszniejszych zbrodni popełnionych na Narodzie Polskim.

Minister podkreślił, że działania Rosji zawsze prowadziły do niszczenia każdego kto sprzeciwił się imperialnej ideologii.

- Rosyjski imperializm zawsze był ogromnym zagrożeniem dla wszystkich, którzy odważyli się mu sprzeciwić. I Rosja, i Związek Sowiecki były w istocie „więzieniami narodów", w których bezwzględnie niszczono każdego, kto odważył się być wolnym, odważył się myśleć niezależnie, kto cenił niepodległość.

- Nie ma zgody na wymazywanie pamięci o bestialstwie sprawców z NKWD. Naszą powinnością jest uświadamiać całemu światu o konsekwencjach rosyjskiego imperializmu – podkreślił minister.

Po modlitwie za ofiary Zbrodni Katyńskiej polska delegacja złożyła wieńce na zbiorowej mogile Polaków oraz przed kurhanem, w którym spoczęły polskie i ukraińskie ofiary stalinowskiego totalitaryzmu.

 

 

Biuletyn Kombatant

nr 2 (422) luty 2026

okładka K02.2026

Pożegnania

Z głębokim smutkiem zawiadamiamy,
że dnia 26 lutego 2026 roku zmarł

ŚP
 Bogusław Szybalski

urodzony 14 sierpnia 1945 roku w Bevensen (Niemcy).

Więcej…