W 80. rocznicę zamknięcia granic warszawskiego getta, utworzonego przez Niemców podczas II wojny światowej, Szef Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk oddał hołd blisko 400 tys. warszawskich Żydów, zapalając symboliczny znicz przy murze dawnego getta na ul. Siennej. 

 

--

16 listopada 1940 roku, na mocy zarządzenia z dnia 2 października 1940 roku, wydanego przez gubernatora dystryktu warszawskiego, Ludwiga Fischera, zamknięto „żydowską dzielnicę mieszkaniową”. Przy wylotach do getta ustawiono niemieckie posterunki policyjne. Wprowadzono przepustki w ruchu pomiędzy gettem a tzw. stroną aryjską.

 

Żydowska Warszawa została otoczona murem. Społeczność warszawskich Żydów, pełna kontrastów, ale i barwnego, dynamicznego życia, została odseparowana od reszty Warszawy. Powstała ogromna enklawa, jakby miasto w mieście, które miało być bezwzględnie wykorzystywane ekonomicznie i doszczętnie ograbione. Grabież mienia żydowskiego była systemowa i trwała od pierwszych dni okupacji. Tylko w ciągu kilku tygodni przed zamknięciem getta przesiedlono w jego granice 138 000 Żydów, a wysiedlono 113 000 Polaków. Ta operacja wiązała się z dalszym rabunkiem: skonfiskowano ok. 4000 sklepów i ok. 600 zakładów żydowskich po stronie aryjskiej. Ich przesiedleni właściciele nigdy nie odzyskali już swej własności.

 

Mur wokół getta zaczęto wznosić już od kwietnia. „Mur dzielił ludzi i po to był postawiony; nie umiem tego krócej wyrazić” – napisał Bogdan Wojdowski we wstępie do powieści „Chleb rzucony umarłym”. Do sierpnia 1940 roku powstało już 47 odcinków muru o trzymetrowej wysokości, zwieńczonego drutem kolczastym. Granice getta biegły także między posesjami – wyznaczały je ściany budynków. Jesienią niektóre odcinki muru zostały wybudowane wzdłuż i w poprzek ulic.

 

Granice zamkniętej dzielnicy żydowskiej, choć pilnowane przez niemieckich żandarmów i oddział policji granatowej po stronie zewnętrznej, a od środka przez Służbę Porządkową, nazywaną potocznie policją żydowską, nigdy nie były szczelne. Szmugiel towarów na dużą skalę odbywał się przez kilkanaście bram do getta, dzięki przekupywaniu żandarmów i pozostałych służb, na mniejszą skalę przez tzw. mety, usytuowane w wielu punktach miasta: na posesjach granicznych, gdzie znajdowały się zamaskowane otwory w ścianach i podkopy. Szmuglowano także, przerzucając towary w workach przez mur.

 

Na 307 hektarach Niemcy stłoczyli około 400 tysięcy ludzi. Dzienniki i relacje z getta, a nawet niektóre fragmenty niemieckich filmów propagandowych, pokazują olbrzymie zagęszczenie w „żydowskiej dzielnicy mieszkaniowej”. Granice getta, które dzięki skrupulatnym pracom historyków są dziś dokładnie ustalone, zmieniały się wraz z postępami polityki eksterminacyjnej, najbardziej po pierwszej akcji likwidacyjnej z lata 1942 roku.

 

Symbolem walki o godność, walki przeciw barbarzyńskiej polityce eksterminacyjnej Niemców stało się powstanie w gettcie warszawskim. Po upadku powstania nastąpiła ostateczna eksterminacja mieszkańców getta i jego całkowite zniszczenie. Na terenie „pustyni kamienno-ceglanej”, w którą Niemcy zmienili dzielnicę, przeprowadzane były masowe egzekucje mieszkańców Warszawy (polskich więźniów politycznych oraz Żydów schwytanych po „aryjskiej stronie”).

 

Liczbę ofiar warszawskiego getta szacuje się na blisko 400 tysięcy, około 92 tysiące ludzi zginęło lub zmarło głównie z głodu i chorób a 300 tys. w obozie zagłady w Treblince w trakcie dwóch akcji wysiedleńczych.