Gdańsk
 
Tuż przed  godziną 4.45 w czwartek 1 września 2016 na gdańskim Westerplatte, z okazji 77. rocznicy niemieckiej agresji na Polskę, rozpoczęły się uroczystości, w których udział wzięli najważniejsi przedstawiciele państwa polskiego - prezydent RP Andrzej Duda oraz prezes Rady Ministrów Beata Szydło. Obecny był także p.o. Szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk. 
 
Tu na Westerplatte, jedna kompania polskiego wojska pod wodzą majora Henryka Sucharskiego i jego zastępcy broniła się przez 7 dni, pod ciągłym atakiem trzykrotnie silniejszych sił niemieckich. Pod ostrzałem z pancernika „Schleswig-Holstein”, którego działa były wielokrotnie większe, jeśli chodzi o kaliber, niż to, czym dysponowali tu na Westerplatte polscy żołnierze. To był czyn wielkiego bohaterstwa, to był czyn wielkiego heroizmu i nieustępliwości polskich żołnierzy w obronie ojczyzny. Przecież zgodnie z założeniami mieli się bronić kilkanaście godzin. Bronili się tydzień. Mimo braku snu,  mimo ran, panoszącej się śmierci, mimo zniszczenia kolejnych punktów obrony, bunkrów, okopów – polscy żołnierze cały czas trwali. I dzięki nim, dzięki komunikatowi, który szedł na całą Polskę: „Westerplatte broni się nadal” rosło morale polskich żołnierzy. Ileż potyczek udało się dzięki temu wygrać! Dzięki tej właśnie postawie, którą zaprezentowali wtedy żołnierze Westerplatte.
 
Chylimy dzisiaj wszyscy przed nimi czoła! Nie żyje już żaden z tamtych bohaterskich obrońców. Ostatni z nich odszedł w 2012 roku. Ale pamięć o ich bohaterstwie, pamięć o bohaterstwie obrońców polskiego Wybrzeża, także tych, którzy bronili Helu, aż do października, pozostanie na zawsze w naszej historii, a przede wszystkim pozostanie na zawsze w naszych sercach. I chociaż nie wygrali, chociaż Polska znowu zniknęła z mapy, zajęta przez hitlerowskie Niemcy i Związek Radziecki, chociaż kraj znajdował się pod okupacją i panoszył się tutaj terror, to dziś w Wolnej Polsce i przez wszystkie poprzednie lata także w czasie wojny, Polacy byli dumni z obrońców Ojczyzny, z ich męstwa, bohaterstwa i nieustępliwości. – powiedział do zebranych na Westerplatte prezydent Andrzej Duda.
 
Modlitwę za poległych odprawił metropolita gdański abp Sławoj Leszek Głódź. Odczytano Apel Poległych, po którym przed Pomnikiem Obrońców Wybrzeża delegacje władz państwowych złożyły wieńce.
 
 
Warszawa
 
Na warszawskich Powązkach p.o. Szefa Urzędu do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych Jan Józef Kasprzyk oraz członek Rady do Spraw Kombatantów i Osób Represjonowanych przy Szefie Urzędu Sędzia Bogusław Nizieński oddali hołd poległym we wrześniu 1939 roku żołnierzom i ich dowódcom. 
 
Wieńce złożono na grobach Naczelnego Wodza Marszałka Śmigłego-Rydza, gen. Tadeusza Kutrzeby (d-ca Armii „Poznań”), gen. Waleriana Czumy (d-ca obrony Warszawy) oraz na symbolicznej mogile Prezydenta m.st. Warszawy Stefana Starzyńskiego.

Niemiecki pancernik "Schleswig-Holstein” 1 września 1939 r. o godzinie 4.47  rozpoczął ostrzał polskiej Wojskowej Składnicy Tranzytowej na Westerplatte. Tym samym rozpoczęła się bohaterska obrona polskiego wybrzeża i praw Polski do Gdańska. Niemalże o tej samej porze niemieckie wojska przekroczyły granice kraju. Polscy dowódcy, realizując postanowienia sojusznicze z Francją i Anglią, wiązały siły nieprzyjaciela, które miały  być zaatakowane od zachodu. Niestety pomoc nie nadeszła. To polskie wojska otrzymały cios w plecy zadany 17 września przez Rosję i w październiku 1939 roku doszło do IV rozbioru Polski.